Grobowe podróże

Grobowe podróże

Tytuł jak z horroru. Ale co tam… taki mamy klimat. Święto Zmarłych za pasem – a to co rocznie wiąże się bezpośrednio z podróżami. Podróżami właśnie na groby naszych bliskich. Szczerze mówiąc – takie podróżowanie nie dla wszystkich jest zrozumiałe – dla mnie także nie. Ja rozumiem, że w ten dzień powinno się odwiedzić swoich bliskich – ale bez przesady. 20-30 km można podjechać, ale jak ktoś mieszka po drugiej stronie Polski czy za granicą – to na prawdę może sobie odpuścić taką drogę. Świeczkę można zapalić przy okazji, a nie specjalnie – zazwyczaj w kiepskiej pogodzie – robić masę kilometrów.

Nie wiem czym to jest do końca spowodowane – ale mam wrażenie, że wiele ludzi ginie w drodze na groby bliskich. Słyszy się tylko potem w wiadomościach – że zginęło na polskich drogach tyle a tyle osób. I po co to komu? Nie ma co ryzykować….